Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Skandal! Niesiołowski bezkarny

Komisja etyki poselskiej na zamkniętym posiedzeniu nie ukarała Stefana Niesiołowskiego (PO) za to, że w maju - podczas blokady budynku parlamentu przez związkowców z Solidarności - obrażał i p

Autor:

Komisja etyki poselskiej na zamkniętym posiedzeniu nie ukarała Stefana Niesiołowskiego (PO) za to, że w maju - podczas blokady budynku parlamentu przez związkowców z Solidarności - obrażał i próbował wyrwać kamerę dziennikarce "Gazety Polskiej Codziennie" Ewie Stankiewicz.

"Bo pani rozbiję kamerę!", "Won stąd!", "Niech pani idzie do PiS-u i do tych lizusów pisowskich swoich!" - tak poseł PO zwracał się do dziennikarki. Polityk następnie zaatakował przed Sejmem Ewę Stankiewicz, próbując wyrwać jej kamerę. Wszystko w obecności swoich partyjnych kolegów. Komisja etyki zadecydowała, że posłowi nie zwróci nawet uwagi.

Komisja etyki poselskiej mogła go ukarać upomnieniem, naganą lub po prostu zwrócić mu uwagę na jego zachowanie. Nie skorzystała z żadnej z tych możliwości.

Sprawa Niesiołowskiego dla niektórych posłów "była jednoznaczna do ukarania, ale nastąpił podział głosów i w związku z tym poseł Niesiołowski nie został ukarany" - powiedział szef komisji etyki Kazimierz Ziobro z Solidarnej Polski.

Komisja zaprzecza nazwie, pod którą funkcjonuje. Komisja etyki ewidentnie nie kieruje się faktami ani poczuciem sprawiedliwości, tylko wytycznymi politycznymi. To są funkcjonariusze polityczni III RP kompromitujący się taką decyzją - komentuje specjalnie dla portalu Niezalezna.pl Ewa Stankiewicz.

Tak jak ministerstwo miłości u Orwella organizowało seanse nienawiści, tak jak Ministerstwo Pokoju wzniecało wojny, tak coraz więcej tych odniesień do Orwella i komisja etyki bardzo dobrze się w to wpisuje - mówi nam Ewa Stankiewicz.

Agresja polityka wobec dziennikarza była absolutnie niczym niesprowokowana. Ja nie obraziłam go ani jednym słowem, ale nawet gdyby, to Stefan Niesiołowski nie miał prawa w żadnym wypadku się tak zachować. Niech ci ludzie się wstydzą w przyszłości za dyspozycyjność polityczną wbrew faktom, wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew elementarnemu poczuciu sprawiedliwości - dodaje Ewa Stankiewicz.







Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane