Fundacja zarzuca Janowi Dworakowi, przewodniczącemu KRRiT m.in. tzw. przestępstwo nadużycia władzy, czyli działanie na szkodę interesu publicznego przez funkcjonariusza publicznego. Zdaniem Fundacji wskazani dopuścili się fałszerstwa intelektualnego, czyli przestępstwa polegającego na poświadczeniu nieprawdy - czytamy w dzienniku.
Chodzi o decyzję przewodniczącego KRRiT, który rozłożył milionowe należności na koncesję na MUX-1 na raty rozciągnięte na 8-10 lat. Opłatę w wysokości 10,8 mln zł na 114 miesięcznych rat a kwotę 7,3 mln na 93 miesięcznych rat.
Zgodnie z pierwszą decyzją Jana Dworaka z 2011 roku podmioty te powinny wnieść jednorazową opłatę w wysokości od 7,2 mln zł do 10,8 mln zł do 27 września 2011 roku.
Zdaniem Fundacji w chwili wydawania decyzji koncesyjnych przewodniczący KRRiT wadliwie ocenił zdolność finansową wnioskodawców, zaś osoby występujące w ich imieniu składały nieprawdziwe oświadczenia. Kwestia zdolności finansowej wnioskodawców ma w postępowaniu koncesyjnym kluczowe znaczenie - podaje "Nasz Dziennik".
Fundacja zarzuca Dworakowi oraz pozostałym KRRiT, że wydając w styczniu 2012 roku ostateczną decyzję wiedzieli o niskiej wiarygodności finansowej trzech podmiotów, którym właśnie z tego powodu rozłożyli opłaty koncesyjne na raty.
Fundacja wykazała w zawiadomieniu, że jest stroną pokrzywdzoną wskutek wspomnianych przestępstw.
