Zarabiamy mniej niż Węgrzy (14,2 tys.) i Estończycy (15 tys.), a z najbogatszymi trudno się nam porównywać – Szwajcarzy zarabiają niemal 7 razy więcej (93,2 tys.), a Norwedzy – 6 (81,5 tys.). Amerykanie – 3,9 razy więcej, a w porównaniu z Niemcami nasze zarobki są 3,4 razy niższe.
Jeśli pod uwagę weźmiemy tzw. parytet siły nabywczej, uwzględniający różnice w cenach między krajami. W takim ujęciu Polska, gdzie poziom cen jest wciąż stosunkowo niski, wyprzedzamy Węgry, Estonię, Słowację i Czechy.

