- Nie można w polskim prawie stwarzać nadziei osobom, które świadomie, z pełną premedytacją, udowadniając swoje niemieckie pochodzenie, wyjeżdżały z Polski. Osobom, które świadczenia materialne otrzymały i wyłącznie z powodów finansowych "kombinują", bo polskie prawo im na to pozwala – tłumaczy posłanka Prawa i Sprawiedliwości. - My musimy dbać o bezpieczeństwo naszych obywateli, którzy w Rzeczypospolitej w trudnym, historycznym czasie zostali, którzy cierpieli w czasie komunizmu, którzy tu mieszkają do tej pory, którym państwo polskie stworzyło możliwości i nadzieję wykupu nieruchomości, osiedlenia się i bezpiecznego życia. Musimy stwarzać takie warunki, aby mieli świadomość, że państwo roztacza nad nimi opiekę i zatwierdza obecny stan prawny, który im ten spokój gwarantuje często w jesieni ich życia - podkreśla.
- Niestety, decyzje, które często zapadają, stwarzają możliwości, otwierają nowe furtki i budzą nadzieje wśród tych, którzy mogą szukać u nas w Polsce jedynie pieniędzy wypłacanych z kieszeni naszego podatnika. I to nie przez sądy, nie przez ministra sprawiedliwości, tylko przez wszystkich obywateli mieszkających w Rzeczypospolitej. Tak być nie może - nie kryje oburzenia Dorota Arciszewska-Mielewczyk.
- My musimy stać na straży spokoju i bezpieczeństwa naszych obywateli. Trzeba brać pod uwagę meandry historyczne, pewne uwarunkowania i nie można krzywdzić ludzi, którzy na dobre i na złe zostali w Polsce. To są sprawy trudne, ale prawo powinno być jasne i klarowne. Takiej propozycji ze strony obecnego rządu nie ma. A próby podejmowane przez Prawo i Sprawiedliwość zostały storpedowane – zaznacza posłanka PiS.
- Sądy, które są elementem państwa, również powinny widzieć ten problem i próbować zaangażować się w próbę rozwiązania nurtującego nas problemu, ale na korzyść obywatela polskiego. Nie znam, po drugiej stronie, czyli po niemieckiej, decyzji, które szkodziłyby obywatelowi Niemiec. A już nic nie mówią o jakichkolwiek roszczeniach, które nie mają szansy powodzenia w sądach niemieckich – dodaje prezes Powiernictwa Polskiego.
- Jest jeszcze jeden problem. Przez obecny rząd bagatelizowany. A zwieńczeniem sposobu myślenia tego rządu jest wypowiedź ministra Arabskiego który powiedział, że to są zwykłe sprawy spadkowe, prywatne sprawy obywateli. To jest przekaz – „radźcie sobie sami”. To jest najgorsze, co może nas spotkać - ocenia.
