„Róża” to lekcja historii tylko dla dorosłych. Gwałcone przez Sowietów polskie kobiety są jak gwałcona przez reżim Polska - pisała o filmie "Gazeta Polska Codziennie".
Reżyser nie zamazał granicy dobra i zła. W filmie nie ma relatywizmu. Główny bohater, były akowiec Tadeusz zagrany przez Marcina Dorocińskiego, mając w pamięci obraz bestialsko gwałconej i mordowanej żony, próbuje żyć w nowych powojennych realiach. Bohaterstwo to za mało, by opisać odwagę, przyzwoitość i honor Tadeusza. Jest wrogiem systemu. Torturowany, bestialsko bity i poniżany przeżywa horror przesłuchań, ale to Polska jest dla niego wartością samą w sobie - czytamy w recenzji filmu.
W konkursie głównym Srebrne Grono otrzymał David Wnendt za film "Combat girls. Krew i honor", a Brązowe Greg Zgliński za film "Wymyk".
W tym roku do lubuskiego Łagowa przyjechali m.in. Maria Niklińska, Andrzej Grabowski i Marian Dziędziel, który otrzymał nagrodę specjalną Złotego Grona Lubuskiego Lata Filmowego za indywidualność artystyczną.
Miłośnicy kina mogli nie tylko spotkać się i porozmawiać z aktorami, ale także obejrzeć nagrodzone filmy, jak np. zwycięska "Róża" i "Wymyk".

