Podczas konferencji prasowej władze Warszawy oraz stołeczna policja deklarowały, że jeśli chodzi o bezpieczeństwo przemarszu kibiców rosyjskich, wystarczą im zapewnienia Rosjan, że nie mają oni zamiaru łamać prawa.
Hanna Gronkiewicz-Waltz, udzielając zgody na przemarsz Rosjan bez formalnej rejestracji, stworzyła precedens prawny. Odpowiadając na pytanie „Codziennej”, czy odtąd każda grupa osób, która zadeklaruje w urzędzie miasta zamiar przejścia przez miasto, otrzyma ochronę policji, odpowiedziała: – Każda grupa kibiców byłaby potraktowana tak samo.
Podczas konferencji prasowej władz Warszawy dopytywaliśmy, jak zareagują siły porządkowe, gdy Rosjanie będą maszerowali w Warszawie z symbolami komunistycznymi. – Proszę dać bawić się Rosjanom, proszę dać im przejść. Mamy obietnicę, że nie będzie żadnych elementów politycznych – odpowiedziała Ewa Gawor, dyrektor biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego ratusza. Podkreśliła, że takie zapewnienia uzyskała od Aleksandra Szprygina, szefa Wszechrosyjskiego Związku Kibiców. – Rosyjscy kibice to grupa wolnych osób, które mogą się poruszać po naszym kraju swobodnie – mówiła Gawor.
Jak pisaliśmy, Szprygin, który był w Rosji wielokrotnie zatrzymywany za pobicie, jest członkiem nacjonalistycznej partii Władimira Żyrinowskiego.
– Pół roku temu, 11 listopada policja nie była przygotowana na konfrontację z niemieckimi bojówkami. To, co wówczas się wydarzyło, powinno dać władzom Warszawy do myślenia. Jak widać, niczego to jednak włodarzy miejskich nie nauczyło – epatowanie symbolami komunistycznymi może być przyczyną poważnego konfliktu – mówi nam radny PiS-u Jacek Cieślikowski.
