Sąd Okręgowy w Warszawie zamknął dzisiaj przewód sądowy w trwającym od 2009 r. procesie. Prokurator Rafał Maćkowiak zapowiedział, że proces nie podważył tez aktu oskarżenia i będzie wnosił o skazanie winnych. Nie ujawnił jakich kar zażąda. Za czyny, których zdaniem prokuratury, dokonali oskarżeni, grozi do 10 lat więzienia. Obrońca Sawickiej mec. Mikołaj Pietrzak zapowiedział, że będzie wnosił o jej uniewinnienie.
Beata Sawicka złożyła wyjaśnienia uzupełniające. Mówiła, że na dokonanych przez CBA nagraniach jej rozmów z agentem „Tomkiem”, nie ma ważnych dowodów zarzucanych jej czynów.
W części niejawnej procesu zeznawali oficerowie CBA, w tym agent „Tomek”, obecnie poseł PiS Tomasz Kaczmarek.
CBA zatrzymało Sawicką w październiku 2007 r., gdy miała przyjmować łapówkę za ustawienie przetargu na zakup dwuhektarowej działki na Helu. Szczegóły nagłośnił ówczesny szef CBA Mariusz Kamiński w 2007 r. Z przedstawionych przez niego podsłuchów posłanki wynikało, że liczyła ona też na robienie interesów w związku ze spodziewaną po wyborach prywatyzacją w służbie zdrowia.
