W obecności ambasadora Federacji Rosyjskiej Aleksandra Aleksiejewa i przedstawicieli rządu Donalda Tuska, m.in. ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, wczoraj zaprezentowano w Warszawie polsko-rosyjski program stypendiów i wymiany młodzieży. Przygotowało go Centrum Polsko-Rosyjskiego Pojednania i Dialogu – instytucja powołana przez rząd PO-PSL. Działa ona w Polsce pod nadzorem Zdrojewskiego, a w Rosji rządu Władimira Putina. W tym roku przewidziano pilotażową edycję programu stypendiów i wymiany młodzieży. Na początek polski rząd przeznaczył pół miliona złotych na wymianę młodzieży i 120 tys. zł na stypendia. Od następnego roku przewidziano włączenie się w finansowanie projektu m.in. koncernów rosyjskich. Przypomnijmy też, że od 2011 r. stypendia polskim doktorantom Uniwersytetu Warszawskiego funduje rosyjski koncern państwowy Gazprom.
Obecny na uroczystości minister Zdrojewski podkreślał, że precedensem na skalę europejską jest prowadzenie projektu stypendiów i wymiany młodzieży na szczeblu rządowym. W rozmowie z „Codzienną” zaprzeczył, by Rosja w ten sposób tworzyła grupę mającą lobbować w przyszłości na rzecz jej interesów. – Inicjatywa została ulokowana w Ministerstwie Kultury, aby uniknąć wpływów polityki – stwierdził Zdrojewski. Podobnie mówił przewodniczący rady Centrum Adam Rotfeld, minister spraw zagranicznych w rządzie SLD. Przekonywał, że zaangażowanie obu rządów gwarantuje odpolitycznienie tego przedsięwzięcia.
Adam Rotfeld zdenerwował się pytaniami „Codziennej”, czy fundowanie stypendiów przez rząd Rosji i koncern Gazprom w Polsce może być zagrożeniem dla naszego kraju.
– Nic nie wiem o rosyjskim zagrożeniu. Nie wiem, skąd to pytanie do mnie. Nie orientuję się w tych sprawach. Nie jestem już ministrem. Skończyłem tę rozmowę – irytował się Rotfeld. Z tego, że Rosja będzie fundowała polskiej młodzieży stypendia, zadowolony jest były ambasador Polski w Moskwie Stanisław Ciosek. – Bardzo jestem z tego rad. Mieszanie do tego polityki to bzdura. A to, że Gazprom chce kompletować w Polsce swoje kadry, to dobrze. Ma do tego prawo jak każda korporacja – mówił nam Ciosek. – Trudno nie zakładać dobrej woli Rosji – dodał w tej kwestii były ambasador Polski przy NATO Andrzej Towpik.
Z kolei były minister obrony Janusz Onyszkiewicz uważa, że pieniądze na stypendia powinny być znacznie większe. Odniósł się również do kwestii fundowania przez Gazprom stypendiów młodym Polakom jako budowania grupy swoich lobbystów. – Taka na pewno jest nadzieja fundatorów. Być może jednak Gazprom chce ocieplić swój wizerunek. Nie musi być w Polsce postrzegany wyłącznie jako szatan, który nam zagraża – zakończył Onyszkiewicz.
