Były szef ABW Bogdan Święczkowski jako "nieprawdziwe, oszczercze i niegodziwe” określił zarzuty PO, że startując z list PiS łamie ustawę o prokuraturze.
Poseł PO Grzegorz Karpiński na konferencji prasowej przypomniał, że z list PiS startuje dwóch prokuratorów w stanie spoczynku - Bogdan Święczkowski i Dariusz Barski.
- W naszym przekonaniu obaj - startując w wyborach - ewidentnie łamią ustawę o prokuraturze. Panowie są prokuratorami w stanie spoczynku, a do nich mają również zastosowanie przepisy, które mówią o tym, że prokuratorowi nie wolno podejmować zajęć, które mogłyby osłabić zaufanie do jego bezstronności - próbował przekonywać poseł PO.
Bogdan Święczkowski w oświadczeniu przesłanym PAP określił zarzuty - dotyczące braku możliwości kandydowania prokuratorów w stanie spoczynku - jako „nieprawdziwe, oszczercze i niegodziwe”.
- Każda osoba znająca ustawę o prokuraturze wie, iż prokuratorzy, tym bardziej w stanie spoczynku, mogą brać udział w życiu publicznym, mają bierne i czynne prawa wyborcze, w tym mogą należeć np. do różnego rodzaju stowarzyszeń - napisał były szef ABW.
Jak dodał, prokuratorzy w stanie spoczynku mogą też - zgodnie z art. 65a ustawy o prokuraturze - być wybierani do Sejmu lub innych organów państwowych czy międzynarodowych. Święczkowski zauważył, że prokuratorzy nie mogą prowadzić działalności politycznej i nie mogą należeć do partii politycznych.
- Oświadczam, iż nie byłem i nie jestem członkiem jakiejkolwiek partii politycznej oraz nie prowadziłem i nie prowadzę działalności politycznej. Nie jest prowadzeniem działalności politycznej start do wyborów parlamentarnych - jako kandydat niezależny i bezpartyjny - z list jednej z organizacji biorących w nich udział - czytamy w oświadczeniu.
Zdaniem Bogdana Święczkowskiego, niebywałym jest kwestionowanie przez polityków PO decyzji Państwowej Komisji Wyborczej - która zarejestrowała go jako kandydata.
Przypomniał też, że w przeszłości prokuratorzy - nawet czynni zawodowo - brali udział w wyborach do Sejmu, tak jak np. w 2005 r. w wyborach do Sejmu z list Lewicy startowała - czynna wtedy i obecnie zawodowo - prokurator Małgorzata Wilkosz-Śliwa, obecnie prokurator Prokuratury Generalnej.
Bogdan Święczkowski zapowiedział też, że jeśli członkowie PO będą powtarzać nieprawdziwe zarzuty, to skieruje do sądu stosowny pozew w trybie wyborczym.
Rzecznik PiS nie chciał komentować zarzutów PO.
- Życie jest zbyt krótkie i piękne, żeby zajmować się Platformą – powiedział Adam Hofman.
PO boi się kandydatów PiS
Były szef ABW Bogdan Święczkowski jako "nieprawdziwe, oszczercze i niegodziwe” określił zarzuty PO, że startując z list PiS łamie ustawę o prokuraturze.
Autor: pł
Autor: pł
Źródło: