Sejmowa komisja o nielegalnym przejęciu AWS
W czwartek na połączonym posiedzeniu sejmowych komisji administracji i spraw wewnętrznych oraz komisji sprawiedliwości i praw człowieka posłowie wysłuchali informacji na temat siłowych i nielaglnych prób zmian personalnych w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości (AWS) oraz uczestnictwa w tych wydarzeniach funkcjonariuszy Policji. Posłowie PiS chcieli także informacji na temat uniemożliwiania przez funkcjonariuszy podjęcia interwencji poselskich.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Przedstawiciel wnioskodawców poseł Sebastian Kaleta (PiS), przedstawiając uzasadnienie wniosku o zwołanie posiedzenia, ocenił, że zdarzenia, do których doszło podczas protestów przed AWS „w demokratycznym państwie prawnym nie powinny mieć miejsca”.
- Byliśmy świadkami wydarzeń, które bardziej przypominają państwa trzeciego świata, Białoruś i inne państwa, które stosują siłę zamiast prawa, by egzekwować wolę władzy politycznej
– mówił Kaleta.
Dodał, że wszelkie działania Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie AWS były realizowane poza prawem.
- Nas interesuje, jako posłów opozycji, którzy wniosek przedłożyli, na jakiej podstawie tak duże siły zostały zaangażowane w spór między instytucjami
- mówił.
Dodał, że jest nim spór między MS a rektorem AWS.
- To jest niespotykana ingerencja organów siłowych naszego państwa, w spory między instytucjami, między władzą wykonawczą, a niezależną od władzy wykonawczej Akademią Wymiaru Sprawiedliwości
- powiedział.
Poseł PiS Paweł Szrot w dyskusji przytoczył przykład spacyfikowania 2 grudnia 1981 roku m.in. przez siły MO i ZOMO strajku okupacyjnego podchorążych w Wyższej Oficerskiej Szkole Pożarniczej w Warszawie. - Jesteście grupą rekonstrukcyjną stanu wojennego Jaruzelskiego po prostu - powiedział Szrot.
Podczas dyskusji głos zabrała wiceszefowa MS Maria Ejchart, która zwróciła uwagę, że autonomia uczelni „to nie jest autonomia ponad prawem”.
- Konstytucja gwarantuje ją w granicach, które są określone w ustawie, a ta sama ustawa przewiduje nadzór ministra wtedy, kiedy te naruszenia są kwalifikowane
– mówiła.
Dodała, że celem autonomii „jest ochrona wolności nauki, a nie funkcjonariusza, który łamie prawo”. Podkreśliła ponadto, że dr hab. Sławomir Cudak objął funkcję pełniącego obowiązki rektora-komendanta uczelni z mocy prawa.
- Nie wskazał go minister, nie wskazał go żaden inny polityk. Ustawa mówi o tym, że najstarszy z członków Senatu w momencie, w którym jest wakat na stanowisku rektora - pełni obowiązki rektora-komendanta. I tak się stało
- zaznaczyła.
Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek podkreślił natomiast, że działania Policji w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości nastąpiły w związku ze zgłoszeniem, a później pisemnym wnioskiem pełniącego obowiązki rektora-komendanta Sławomira Cudaka o zabezpieczenie terenu przyległego do budynku.
- Wniosek złożono w związku ze zdarzeniami, które mogły stanowić naruszenie porządku publicznego - powiedział Mroczek. Dodał, że chodziło m.in. o utrudnianie wejścia do pomieszczeń znajdujących się w budynku Akademii p.o. rektora-komendanta oraz funkcjonariuszowi Służby Więziennej, w tym do gabinetu rektora.
Sopiński o Mroczku i Ejchart: "Festiwal kłamstw"
Wydarzenia, które miały miejsce w trakcie posiedzenia komisji, skomentował we wpisie opublikowanym na portalu X Michał Sopiński.
Festiwal kłamstw ze strony Ejchart i Ministra Mroczka. Jedyne, czego się dowiedzieliśmy na komisji w Sejmie to to, że siłowe wejście do uczelni było na zlecenie nielegalnego Cudaka, który uzurpował sobie funkcję Rektora-Komendanta, zaś decyzję o wykorzystaniu kilkudziesięciu funkcjonariuszy, którzy uniemożliwili wykonywanie interwencji poselskich w tej sprawie podjął Komendant Stołecznej Policji
– ocenił.
Dodał, że "dalsze konsekwencje i listę osób, które popełniły w tej sprawie przestępstwa ustali legalna i niezależna prokuratura - nie ta przejęta przez Bodnara".
Festiwal kłamstw ze strony Ejchart i Ministra Mroczka. Jedyne, czego się dowiedzieliśmy na komisji w Sejmie to to, że siłowe wejście do uczelni było na zlecenie nielegalnego Cudaka, który uzurpował sobie funkcję Rektora-Komendanta, zaś decyzję o wykorzystaniu kilkudziesięciu funkcjonariuszy, którzy uniemożliwili wykonywanie interwencji poselskich w tej sprawie podjął Komendant Stołecznej Policji. Dalsze konsekwencje i listę osób, które popełniły w tej sprawie przestępstwa ustali legalna i niezależna prokuratura. Nie ta przejęta przez Bodnara.
— Michał Sopiński (@michalsopinski) October 22, 2026
Nielegalne przejęcie AWS
We wrześniu br. do Akademii Wymiaru Sprawiedliwości wkroczył dr hab. Sławomir Cudak z dokumentem podpisanym przez Waldemara Żurka, z którego miało wynikać, że jest nowym rektorem-komendantem uczelni. Wiary tym dokumentom nie dała nawet wezwana na interwencję policja. Udało mu się to dopiero kolejnego dnia, gdy przybył w asyście policji i funkcjonariuszy służby więziennej. Z uczelni zostali wyprowadzeni dziennikarze.
W siedzibie AWS i pod budynkiem zaczęli gromadzić się ludzie, chcący zapobiec bezprawnemu przejęciu uczelni. Nie byli tam wpuszczani posłowie, ani nawet prawowity rektor Michał Sopiński. Wcześniej z interwencją poselską udała się tam Maria Kurowska, która została uwięziona na ponad tydzień przez uzurpującego sobie prawo do dostępu do gabinetu rektora dr hab. Cudaka. Ten znalazł fortel, by dostać się do pomieszczenia. Według informacji TV Republika został zdemontowany fragment ściany. Pozbawiona dostępu do jedzenia i prądu posłanka zdecydowała się opuścić uczelnię.