W sobotę demonstracje w całej Francji przeciwko rosnącym kosztom życia przerodziły się w zamieszki. Ich sprawcy atakowali budynki publiczne, plądrowali sklepy i punkty handlowe. Według władz zatrzymano około 1200 osób, a 150 funkcjonariuszy odniosło obrażenia. Komentatorzy zwracają uwagę, że chaos to skutek niekontrolowanej migracji.
W polskim internecie szybko przypomniano wpis Donalda Tuska z 2022 roku. w którym po zwycięstwie Emmanuela Macrona, w którym stwierdził, że dzięki jego prezydenturze "będziemy mieli więcej Europy w Europie" i zapowiedział: "a już niedługo nadejdzie taki dzień, że będziemy mieli Paryż w Warszawie".
Nagranie Tuska
W poniedziałek wieczorem polski premier zamieścił nagranie, w którym rzekomo odpowiada "kto wpuszczał imigrantów do Polski". Na materiale przekonywał, że od zawsze twierdził, że polityka otwartych drzwi jest nieskuteczna, a także atakował poprzedni rząd.
"Polityka migracyjna rządu PiS-u to katastrofa. Czy wy sobie zdajecie w ogóle sprawę, ile ludzi dostawało się do Polski na formalnie legalnie wydawane wizy przez rząd PiS-u? W latach 2018-2023 to było w sumie około miliona wiz każdego roku. Rząd PiS-u każdego dnia wpuszczał do Polski trzy tysiące legalnych migrantów. Nie mówiąc o tym, ilu przedostawało się przez zupełnie nieszczelną wschodnią granicę"
– stwierdził.
Zaatakował też szefa Biura Polityki Międzynarodowej Marcina Przydacza i stwierdził, że gdy pracował on w MSZ "kwitł gandel wizami". - To nie tylko wstyd, ale to też dowód na to, ile kłamstwa było w tej pseudo antymigranckiej opowieści PiS-u, bo tak naprawdę robili wszystko, żeby Polska stała się miejscem najbardziej otwartym, najbardziej bezradnym, bezsilnym, jeśli chodzi o migrację, legalną i nielegalną - powiedział.
Internauci pamiętają
Nagranie szefa rządu szybko zyskało popularność, choć nie taką, jakiej autor zapewne oczekiwał. Komentujący je internauci przypominają zarówno wypowiedzi premiera, o tym, gdy mówił, że migranci "to biedni ludzie, szukający miejsca na ziemi", groźby pod adresem Polski za nie przyjmowanie cudzoziemców oraz akcje polityków Koalicji Obywatelskiej, którzy biegali do zatrzymanych na granicy z Białorusią obcokrajowców.
@donaldtusk No kto? https://t.co/hR0xKcjzKu
— Radosław Fogiel (@radekfogiel) October 19, 2026
@donaldtusk Milczenie było dla Pana szansą. Niepotrzebnie Pan zrezygnował. https://t.co/YLOvekk5nG
— Błażej Poboży (@pobozy) October 19, 2026
@donaldtusk Wszyscy pamiętamy, co pan mówił. Wszyscy pamiętamy pokazy z pizzą polityków Koalicji Obywatelskiej. Wszyscy pamiętamy zarzuty o dokonanie zbrodni przeciwko ludzkości na granicy z Białorusią. Ludzie wiedzą, jaka jest prawda, i żadne pana kłamstwa tego nie zakryją.
— Pan_komentator (@PanP23929) October 19, 2026
@donaldtusk A kto chciał wprowadzić w Polsce merkelowską relokację imigrantów? Co mówiła Kopacz, co mówił Trzaskowski, co kilka lat temu pisała Hartwich? Ba! Co Pan mówił 18 sierpnia 2021? Pamiętacie?
— Konrad Berkowicz (@KonradBerkowicz) October 19, 2026
@donaldtusk to ty, czy twój braciszek bliźniak? https://t.co/64SnVknvWV
— Procesor X (@procesor_x) October 19, 2026
"Nie chodziłem z Putinem po molo"
Na nagranie zareagował też Przydacz. - Uprzejmie informuję, że pracując w MSZ odpowiadałem za sprawy polityki wschodniej i bezpieczeństwa. Wtedy gdy rozpoczynała się agresja rosyjska na Ukrainie, wtedy gdy Łukaszenka przypuszczał atak na nasze granice i wtedy kiedy trzeba było twardo reagować na wyzwania bezpieczeństwa - napisał na platformie X.
"Nie chodziłem z Putinem po molo jak pan Premier, nie szarpałem umocnień granicznych na Podlasiu i nie straszyłem polskiego rządu, jak pan Premier, konsekwencjami, aby ten przyjmował nielegalnych migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Wręcz przeciwnie"
– dodał.
Polityk zaprzeczył zarzutom i oznajmił, że jest atakowany "tylko dlatego, że współpracuje z Prezydentem K. Nawrockim".
"[Premier] Cynicznie oraz świadomie manipuluje i oczernia. Jest najbardziej paskudną postacią historii III RP. Im szybciej odejdzie w niebyt polityczny, tym szybciej Polacy zaczną zakopywać rowy, które między nami wykopał"
– oznajmił.
Uprzejmie informuję, że pracując w MSZ odpowiadałem za sprawy polityki wschodniej i bezpieczeństwa. Wtedy gdy rozpoczynała się agresja rosyjska na Ukrainie, wtedy gdy Łukaszenka przypuszczał atak na nasze granice i wtedy kiedy trzeba było twardo reagować na wyzwania bezpieczeństwa. Nie chodziłem z Putinem po molo jak pan Premier, nie szarpałem umocnień granicznych na Podlasiu i nie straszyłem polskiego rządu, jak pan Premier, konsekwencjami, aby ten przyjmował nielegalnych migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Wręcz przeciwnie. Nigdy nie nadzorowałem spraw wizowych. Gdy pojawiły się informacje o nieprawidłowościach - byłem już od dawna Sekretarzem Stanu w Kancelarii Prezydenta A. Dudy. Wie to Pan Premier i wiedziała to Komisja Śledcza, która nawet nie wezwała mnie przed swoje oblicze. Nigdy w tej sprawie nie wezwała mnie też prokuratura, ani ta spod znaku Bodnara, ani Żurka. Dzisiaj Pan Premier atakuje mnie tylko dlatego, że współpracuje z Prezydentem K. Nawrockim. Cynicznie oraz świadomie manipuluje i oczernia. Jest najbardziej paskudną postacią historii III RP. Im szybciej odejdzie w niebyt polityczny, tym szybciej Polacy zaczną zakopywać rowy, które między nami wykopał.
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) October 19, 2026