Półtora tygodnia temu portal zero.pl ujawnił, że sygnalista z warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich został zwolniony z pracy, mimo że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapewnił mu ochronę na piśmie. Jako jeden z powodów wypowiedzenia wskazano utratę zaufania wynikającą ze złożenia skargi na władze ZDM do prezydenta. Według portalu współpracownicy Trzaskowskiego udostępnili zarzuty sygnalisty osobom, na które ten się skarżył.
Chodzi o pana Piotra, wieloletniego pracownika ZDM, który wiosną 2025 roku zakwestionował polecenie dotyczące ubezpieczania pojazdów zajętych na podstawie nieprawomocnych wyroków, uznając to za możliwą niegospodarność. W listopadzie 2025 roku otrzymał status sygnalisty, a w styczniu 2026 roku - wypowiedzenie umowy.
Po pierwszej publikacji Trzaskowski stwierdził, że naruszenie praw sygnalisty było „rzekome", a umowę wypowiedziano ze względu na złe wykonywanie obowiązków. ZDM z kolei wskazał, że nie wiedział, iż zwolniony mężczyzna był sygnalistą.
Portal zero.pl twierdzi jednak, że posiada dowody podważające te tłumaczenia. Jak przekazał, ZDM miał wiedzieć o statusie sygnalisty - co, według portalu, wynika wprost ze zdobytej notatki wewnętrznej Zarządu. Dziennikarze wskazują też, że prawa sygnalisty zostały naruszone, a potwierdzić to miała Państwowa Inspekcja Pracy w toku kontroli. Mężczyźnie nie wypłacono należnych mu pieniędzy.
Urząd miasta utrzymuje, że decyzja o wypowiedzeniu wiązała się z nieprawidłowym wykonywaniem obowiązków służbowych. Ale...
- Zastanawiające jest to, że zła praca pana Piotra oraz dwójki jego współpracowników uwidoczniła się dopiero po odmowie wykonania polecenia bez wydania go na piśmie - czytamy na zero.pl.
Spór rozstrzygnie się na drodze prawnej. Pan Piotr odwołał się od wypowiedzenia do sądu pracy, który oceni, czy zwolnienie nie miało charakteru dyskryminującego i czy nie naruszyło przepisów o ochronie sygnalistów. Dodatkowo pełnomocnik mężczyzny, mec. Bartosz Lewandowski, złożył zawiadomienie do prokuratury, wskazując na możliwe działania odwetowe.
Sprawa wywołała także reakcje polityczne - po publikacji medialnej krytyczne komentarze pod adresem władz Warszawy formułowali politycy opozycji, a do siedziby ZDM z kontrolą weszli radni PiS. Prokuraturę mają również zawiadomić politycy Prawa i Sprawiedliwości: poseł Sebastian Kaleta oraz warszawscy radni Damian Kowalczyk i Christian Młynarek.