Jak wyjaśnił jedno z zawiadomień dotyczy zamachu na organ konstytucyjny RP [art. 128 par. 1 Kodeksu karnego]. - Tutaj chyba ktoś, kto obiektywnie do tego podchodzi, nie ma absolutnie żadnych wątpliwości, że z tego rodzaju sytuacją mamy do czynienia - oświadczył.
"Niestety po raz pierwszy w wolnej Polsce, pod rządami premiera Donalda Tuska, za sprawą osób, które postanowiły kroczyć drogą brutalnego bezprawia. Pod osłoną policji, pod osłoną służb MSWiA przeprowadzany jest tego rodzaju zbrodniczy proceder"
– powiedział.
Kolejne zawiadomienie będzie dotyczyć próby zablokowania wejście Karola Nawrockiego do TK. - W związku z tą sytuacją gorszącą, która miała miejsce, z próbą uniemożliwienia wejścia pana prezydenta do siedziby Trybunału Konstytucyjnego także zostanie złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 135 - czynnej napaści na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - wyjaśnił Bogucki.
"Nie można dotykać, nie można odpychać, nie można wypychać prezydenta. Tutaj Kodeks karny jest jednoznaczna. Myślę, że te zapisy wskazują na to sposób nie budzący wątpliwości"
– oświadczył.
Zaznaczył, że zawiadomienia są przygotowywane tak, aby obejmowały jak najszersze spektrum sprawy. - Chyba nikt z państwa nie ma wątpliwości, że jeżeli chodzi o to, co dzieje się dzisiaj w gmachu Trybunału Konstytucyjnego za sprawą osób, które uzurpują sobie różnego rodzaju prawa bez żadnej podstawy prawnej, mamy do czynienia także z szerszym kręgiem osób, które musiały uczestniczyć w tych nielegalnych działaniach, uderzających w podstawę ustroju RP - powiedział.
"Ktoś musiał to przygotować. Ktoś wyłączał systemy, ktoś blokował te systemy, ktoś zamykał drzwi, ktoś umożliwiał wjazdy, a więc mamy także tutaj kwestie przygotowania, pomocnictwa, także kwestie związane ze sprawstwem kierowniczym. Myślę, że najmniejsze dziecko nie uwierzy w taką bajkę, że ci sędziowie wymyślili to sami, że ci sędziowie postanowili wszystko sami zorganizować bez udziału osób z kręgu politycznego. To znaczy dzisiaj osób z kręgu obozu władzy, z obozu rządowego, z samego rządu. Mówię tutaj o najważniejszych politykach, którzy dzisiaj sprawują najważniejsze funkcje w państwie"
– powiedział.
Zaznaczył, że w tej sytuacji, gdyby prokuratura była niezależna, zadziałałby w tej kwestii z urzędu. - Tak się nie dzieje, bo prawo nie działa. Tak się nie dzieje, dlatego że dzisiaj jest prawo pięści, siły, które stosują rządzący - oświadczył.