Wypowiedzi prezydenta padły w czwartek - w dniu, w którym przed siedzibą Trybunału wciąż trwał protest Klubów Gazety Polskiej, a do którego dołączyła Solidarność.
„Reset” po wyborach w 2027 roku
Prezydent przekonywał, że wyjściem z obecnego impasu nie jest wprowadzanie do Trybunału nowych sędziów.
Rozwiązaniem tego chaosu nie jest z całą pewnością dokładanie kolejnych polityków do puli Trybunału Konstytucyjnego, tylko zbliżanie się w sposób konsekwentny do roku 2027, do jesieni i do pewnego resetu i rozwiązania kwestii Trybunału Konstytucyjnego
– mówił Karol Nawrocki..
Prezydent nie przedstawił konkretnych rozwiązań.
– Na tym etapie nie można mówić o konkretnych, technicznych rozwiązaniach, bo jest to rzecz bardzo trudna. Zdradzam jako prezydent Polski głęboką wolę do tego, aby to rozwiązać bez emocji, które towarzyszą nam od 11 lat. Nie potrzebujemy polityków w Trybunale Konstytucyjnym – podkreślał.
Jak dodał, chodzi o rozwiązanie, na które zgodzi się większość parlamentarna wyłoniona jesienią 2027 roku – „niezależnie od tego, jaka to będzie większość”.
– Dla tych, którzy chcieliby zobaczyć w mojej wypowiedzi złe intencje, odnoszę się też do tego, co przed rokiem 2020, 2025 czy do tego, co w ogóle po roku 2015 czy po roku 2016 – Polacy nie chcą polityków w Trybunale Konstytucyjnym – zaznaczył prezydent.
Berek nie może orzekać
Drugi wątek rozmowy dotyczył ministra Macieja Berka. Prezydent zapowiedział, że w przyszłym tygodniu formalnie odpowie prezesowi TK Bogdanowi Święczkowskiemu.
– Nie można podjąć pracy w momencie, w którym jest pan minister Berek. Nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. […] Jak rozumiem, bez potwierdzenia, że jest to sędzia Trybunału Konstytucyjnego, pan minister Berek nie może podjąć obowiązków pracy – powiedział Karol Nawrocki.
Zapowiedział też stanowczą reakcję wobec innych sędziów w podobnej sytuacji.
Jeśli chodzi o sam Trybunał Konstytucyjny, zamierzam być bardzo konsekwentny, to znaczy podejmowanie pracy przez sędziów, którzy nie złożyli przysięgi wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, spotka się z moją twardą z całą pewnością odpowiedzią
– zapowiedział prezydent.