Prezydent Karol Nawrocki w reakcji na przejęcie Trybunału Konstytucyjnego zdecydował o zawróceniu nad Hiszpanią samolotu, którym leciał z wizytą do Senegalu. Późnym wieczorem w piątek głowa państwa dotarła z powrotem do Warszawy. Prezydent RP odbył rozmowy w sprawie sytuacji w TK z prezesem Trybunału, Bogdanem Święczkowskim, oraz I Prezesem Sądu Najwyższego, sędzią Zbigniewem Kapińskim.
Następnie, po północy, prezydent Karol Nawrocki przybył do siedziby TK obstawionej przez kordony policji. W drzwiach budynku doszło do próby siłowego zatrzymania Karola Nawrockiego przez osoby wybrane przez Sejm do TK - Annę Korwin-Piotrowską oraz Krystiana Markiewicza. Nawrocki wszedł jednak do Trybunału.
Całą sytuację nagrał Maciej Berek, a nagranie posłużyło do atakowania prezydenta za rzekome "siłowe wejście". Aktywista LGBT Bart Staszewski zamieścił w sieci obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję przypominający stopklatkę z tego nagrania. Widać jednak, że to "fałszywka" - choćby po zmienionej postaci prezydenta. Zdjęcie z AI podają dalej politycy KO!
The photo published by the Polish FM is AI-generated. Many others already deleted it. What a shame, @sikorskiradek. You are a disgrace. What actually happened there? Look at the second picture. https://t.co/kD0dl9BTTJ
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) October 31, 2026
Na fejkowe zdjęcie zwraca uwagę nawet Demagog.
- To obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję, a nie autentyczne zdjęcie! - przekazuje Demagog.
Grafika wygenerowana i opublikowana przez Barta Staszewskiego zaczęła być masowo udostępniana w mediach społecznościowych – zarówno przez polityków, dziennikarzy, jak i innych użytkowników platform społecznościowych.
– czytamy w komunikacie..
"Choć obraz jest bardzo podobny do tego, co można zobaczyć na autentycznych nagraniach z wydarzeń ostatniej nocy pod Trybunałem Konstytucyjnym, nie jest rzeczywistym kadrem z tych wydarzeń. Nieodpowiedzialne korzystanie z AI i brak odpowiednich oznaczeń mogą prowadzić do jeszcze większego chaosu informacyjnego i sprzyjać dezinformacji. Apelujemy o wyraźne oznaczanie treści wygenerowanych przez sztuczną inteligencję! Szczególnie wtedy, gdy dotyczą kwestii wrażliwych społecznie i politycznie. Przed nami kolejne wybory. Bądźmy odpowiedzialni za treści, które tworzymy i udostępniamy" - przekazuje Demagog.