Nieustanna batalia o środki unijne z KPO na linii Warszawa - Bruksela zdaje się trwać bez końca. Unijni dygnitarze wciąż nie wypłacili należnych Polsce pieniędzy, chcąc dalej ingerować w polski wymiar sprawiedliwości.
Politycy Platformy Obywatelskiej powtarzają ostatnio, że pieniądze z KPO wpłyną do Polski, jeżeli "zmieni się władza". Również Radosław Sikorski w ostatnim czasie powtórzył tę tezę. - Tak, trafią, gdy tylko PiS straci władzę - powiedział, pytany o to, czy środki z KPO trafią do naszego kraju.
Maski opadły? Na to wygląda, bo Sikorski nie zamierza wycofywać się ze swoich słów.
- PiS i jego pałkarze oburzają się bo powiedziałem iż pieniądze z KPO trafią do Polski dopiero po zmianie rządu. Udowodnijcie, że się mylę - stwierdził dziś na Twitterze, tylko potwierdzając upolitycznienie unijnych instytucji, które trzymają kciuki (o czym mówiła Ursula von der Leyen) za Donalda Tuska i jego partię.
PiS i jego pałkarze oburzają się bo powiedziałem iż pieniądze z KPO trafią do Polski dopiero po zmianie rządu.
— Radosław Sikorski MEP ???? (@sikorskiradek) August 26, 2022
Udowodnijcie, że się mylę.
Przywróćcie praworządność, spełnijcie kamienie milowe i przyjmijcie te pieniądze.
Będę kibicować!