Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Akcja z ogórkiem jako zasłona dymna? Rzymkowski o przedsiębiorcach, którzy mają powiązania ze wschodem

Senator Jacek Bury to wykonawca ogórkowego show. Jednym z elementów biznesu polityka miał być handel rosyjskimi ogórkami, w którym pośredniczyły firmy z Białorusi. – Zawsze jakiekolwiek powiązania gospodarcze, handel z Federacją Rosyjską był w mojej ocenie objęty takim szczególnym nadzorem – ocenił w rozmowie z Michałem Rachoniem w #Jedziemy wiceminister edukacji i nauki Tomasz Rzymkowski.

Senator Polski 2050 Jacek Bury jest dziś na ustach całego kraju po tym, jak wyszedł ze studia TVP, rzucając wyzwiskiem i ogórkiem. Debata nad występem polityka odwróciła uwagę od dyskusji na temat sieci fundacji, które otaczają Polskę 2050. Jak się okazuje, fundatorem kolejnej jest senator Bury, który jednocześnie zarabia na handlu z Rosjanami w czasie, gdy trwa wojna na Ukrainie.

Redaktor zwrócił uwagę, że w sprawie z ogórkiem dużo poważniejsze od niepoważnego zachowania senatora Burego jest to, że „mamy do czynienia z politykiem, który jednocześnie będąc senatorem, prowadzi dużą firmę - ma do tego prawo, to jest zgodne z polskimi przepisami, można być politykiem parlamentarzystą i prowadzić swój własny biznes - ale prowadzi biznes, który polega między innymi na handlu z Rosją i Białorusią towarami, które nie są objęte sankcjami, ale jednak są przynajmniej w jakiejś części tego rodzaju interesami.

Michał Rachoń pytał, czy to jest coś, co powinno budzić co najmniej refleksje wśród polityków i kolegów czy to z Senatu czy to z partii politycznej.

Myślę, że bez względu na to, czy w tej chwili trwa konflikt zbrojny Federacji Rosyjskiej  z Ukrainą, czy wcześniej, zawsze jakiekolwiek powiązania gospodarcze, czy w tak trywialnych sprawach jak owoce i warzywa, czy chodziło o meble, czy on surowce – to zawsze handel z Federacją Rosyjską był w mojej ocenie objęty takim szczególnym nadzorem. Jest to z punktu widzenia osoby, która chce być aktywna w życiu politycznym dosyć mocne uwiązanie i jednocześnie powód do tego, aby media zwracały szczególną uwagę na tego typu przedsiębiorców, którzy siłą rzeczy mają jakiś powiązania nie tylko gospodarcze ze wschodem

– powiedział Tomasz Rzymkowski.

Prowadzący zapytał o finansowanie partii politycznych. Przypomniał, że zdarza się co jakiś czas, że Państwowa Komisja Wyborcza odrzuca sprawozdania finansowe partii politycznych. „Ale nie mieliśmy jeszcze do czynienia z sytuacją taką, że aktywna partia wysyła sprawozdanie, z którego wynika, że wydała 0 zł, a z oświadczenia po zaskarżeniu tej decyzji Państwowej Komisji Wyborczej wynika, że to PKW myli fundację, stowarzyszenie, partię polityczną, bo to te podmioty prowadziły działania, o które PKW pytała partię polityczną – pytał Michał Rachoń.

Tutaj wychodzi cały mechanizm finansowania środowiska politycznego, bo nawet trudno nazwać, że to partię polityczną Szymona Hołowni w ten sposób Szymon Hołownia finansuje. Mamy do czynienia z wielopoziomową formułą finansowania. Mamy zbiórki publiczne, co jest w przypadku finansowania partii politycznych zabronione, ale te zbiórki odbywają się na różnej maści stowarzyszenia, fundacje. To są takie lewary finansowe, próby ominięcia ustawy o partiach politycznych i o finansowaniu partii politycznych

– ocenił.

"Dzisiaj w Polsce mamy dosyć przejrzyste mechanizmy finansowania partii politycznych, gdzie gro środków dla tych najważniejszych partii, które mają reprezentację w parlamencie, pochodzi z budżetu państwa, a pozostałe środki pochodzą ze składek członkowskich czy dobrowolnych darowizn, ale tutaj również jest to bardzo ściśle przestrzegane" – dodał polityk.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane