O tym, że prezydent nie podpisał ustawy, poinformował w czwartek na portalu X rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Sejm uchwalił nowelizację 4 września, a Senat przyjął ją pod koniec września. Zwolennicy zmian argumentowali, że obecny podział mandatów między okręgami nie nadąża za zmianami w liczbie mieszkańców i powinien być regularnie aktualizowany.
Co zmieniała nowelizacja?
Zgodnie z ustawą Państwowa Komisja Wyborcza co roku do 30 listopada ogłaszałaby w obwieszczeniu, ilu posłów wybiera się w każdym okręgu. Podstawą miały być dane z Centralnego Rejestru Wyborców według stanu na koniec trzeciego kwartału danego roku. Gdyby PKW nie wywiązała się z tego obowiązku, uchwałę w tej sprawie podejmowałby Naczelny Sąd Administracyjny.
Dziś obwód głosowania można utworzyć dla maksymalnie 4 tys. mieszkańców. Nowelizacja obniżała ten limit do 3 tys.
Obecnie w okręgowych komisjach wyborczych zasiadają osoby z wyższym wykształceniem prawniczym i rękojmią należytego pełnienia funkcji, bez wymogu wykonywania określonego zawodu. Według nowych przepisów komisje liczyłyby od 4 do 10 osób powoływanych spośród sędziów, adwokatów, radców prawnych lub notariuszy.
„Reguły muszą być jasne i stabilne”
Karol Nawrocki wyjaśnił swoją decyzję w nagraniu opublikowanym na X. Jak mówił, nie można wprowadzać głębokich zmian w administracji wyborczej bez przekonującej analizy ich skutków ani wywoływać nimi emocji społecznych.
Prezydent skrytykował przede wszystkim nowy sposób ustalania liczby mandatów w okręgach. Jego zdaniem w nowelizacji „zamiast jasnego zapisania podziału mandatów w ustawie, wprowadzono mechanizm przesuwania mandatów między okręgami w drodze urzędniczego obwieszczenia” Państwowej Komisji Wyborczej.
– Wybory są fundamentem demokracji. Ich reguły muszą być jasne, stabilne i budzić zaufanie obywateli – podkreślił Karol Nawrocki.
Oświadczenie Prezydenta RP Karola Nawrockiego 🇵🇱 https://t.co/RpCmc4dtlo
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) October 15, 2026