Siłowe przejęcie TK. Czarnek o konieczności dymisji rządu
W piątek 30 października doszło do siłowego przejęcia kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym przez osoby wybrane na sędziów przez koalicję 13 grudnia. Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła przejęcie kierowania instytucją i wydała "zarządzenia" dotyczące miesięcznej przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Opozycja ocenia działania podjęte wobec Trybunału jako zamach na konstytucyjny organ państwa.
O polityczne wyjście z kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego Przemysław Czarnek został zapytany na antenie Radia Wnet. Wiceprezes PiS nie pozostawił wątpliwości, że w jego ocenie rozwiązanie sytuacji wymaga przede wszystkim dymisji obecnego rządu.
Jedynym rozwiązaniem jest dymisja rządu Donalda Tuska. Jedynym rozwiązaniem jest przywrócenie praworządności w Polsce. Jedynym rozwiązaniem jest rozpoczęcie na nowo działania Trybunału Konstytucyjnego zgodnie z przepisami, zgodnie z Konstytucją i rozwiązaniem jest również wspólne zastanowienie się wszystkich sił demokratycznych, uczciwych nad tym, jak ewentualnie zmienić Trybunał, żeby tego rodzaju historie nie powtarzały się w przyszłości
– mówił polityk.
W rozmowie poruszono również kwestię ewentualnego politycznego porozumienia dotyczącego przyszłości TK. Czarnek zadeklarował otwartość na dyskusję o kształcie instytucji, ale wyznaczył granicę ewentualnego kompromisu.
Jesteśmy gotowi do rozmowy na każdy temat, jeśli chodzi o ukształtowanie Trybunału Konstytucyjnego w normalnych warunkach praworządnościowych. Natomiast nie jesteśmy gotowi i nie będziemy gotowi do rozmowy na temat abolicji czy nawet wynagrodzenia tych, którzy zamachu na Trybunał dokonali
– oświadczył.
Były minister edukacji powołał się też na zapisy art. 128 Kodeksu karnego, dotyczącego przestępstw przeciwko konstytucyjnym organom państwa. Wskazany przepis przewiduje za działania zmierzające bezpośrednio do usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej karę od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.
Mamy do czynienia z zamachem, z przestępstwem z artykułu 128 Kodeksu karnego zagrożonym karą pozbawienia wolności aż do 20 lat i to przestępstwo popełnione na oczach świata, to nie jest tak, że nie wiemy czy było przestępstwo czy nie było, tylko wszyscy to przestępstwo widzieliśmy
– stwierdził Czarnek.
Czarnek szczególnie ostro odniósł się do ewentualnego rozwiązania, które pozwoliłoby osobom uczestniczącym w przejęciu Trybunału zachować stanowiska oraz związane z nimi uprawnienia finansowe, bez ponoszenia odpowiedzialności za podejmowanie bezprawnych działań.
I dzisiaj rozmowa o tym, że ci, którzy tego przestępstwa dokonali mieliby nie ponieść kary, ale co więcej, mieliby od społeczeństwa, ode mnie, od pana redaktora, od wszystkich naszych słuchaczy otrzymać nagrodę w postaci 25 tysięcy złotych emerytury miesięcznie do końca życia, no to gdzie my jesteśmy? W Bangladeszu, na Białorusi, w Polsce?
– pytał.
Jak doprowadzić do dymisji rządu? Czarnek wskazuje na posłów koalicji
W trakcie rozmowy padło również pytanie o możliwą dymisję rządu Donalda Tuka. Polityk wskazał, że "jedynym demokratycznym sposobem jest wywieranie presji na tych posłach, którzy mają dzisiaj wątpliwości, żeby porzucili rząd Donalda Tuska, dlatego, że tkwienie w tym rządzie oznacza działalność przestępczą, także tych ludzi"
Poseł PiS zabrał również głos ws. zapowiadanego spotkania Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem.
Ja bym się nie spotykał z człowiekiem, który oszukuje permanentnie i oszustwo ma wpisane gdzieś w swój kod genetyczny. Natomiast to jest decyzja pana prezydenta, który ma swój punkt widzenia na to i jeśli się spotka, to oczywiście będę modlił się i kibicował panu prezydentowi, ażeby osiągnął jakieś rozwiązania w rozmowie z oszustem. Człowiekiem, który jest odpowiedzialny również bezpośrednio, ma sprawstwo kierownicze w zamachu na konstytucyjne organy państwa
– powiedział.