Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Koalicjant Tuska usprawiedliwia wandali z Francji? Piszą o uczniach i uczennicach

"Uczniowie i uczennice wyszli na ulice, żeby sprzeciwić się przepełnionym klasom i ogólnej złej sytuacji szkół. Później dołączyły kolejne grupy społeczne, wskazujące na rosnące koszty życia, paliw, kryzys mieszkaniowy i pogorszenie stanu usług publicznych. To przede wszystkim protesty młodego pokolenia, które domaga się zmian, aby móc normalnie żyć" - czytamy na oficjalnym profilu Partii Zieloni, która skomentowała protesty we Francji. Przerodziły się one w masowe zamieszki, dochodziło też do rabunków.

W minioną sobotę demonstracje w całej Francji, które miały być zwołane rzekomo w proteście przeciwko rosnącym kosztom życia i sytuacji w edukacji, przerodziły się w ogromne zamieszki. Brały w nich udział w dużej mierze osoby pochodzenia migranckiego, ogromną część wandali stanowiły osoby czarnoskóre. Do radykalizmu wzywali zwolennicy Palestyny i środowiska skrajnie lewicowe, m.in. antifa i komuniści, którzy sugerowali również, że to francuska władza jest problemem, a nie osoby dokonujące przestępstw na ulicach miast.

Sprawcy atakowali budynki publiczne, plądrowali sklepy i punkty handlowe, a także brutalnie atakowali właścicieli sklepów, którzy bronili swojego dobytku. Do starć z policją i prób grabieży doszło następnie w niedzielę w Paryżu i Marsylii; oddziały policji nie wszędzie zdołały powstrzymać te ataki. Zatrzymano ponad 2,5 tys. osób.
Obrazki z Francji wstrząsnęły również polską opinią publiczną. Wskazywano na rosnące zagrożenie migracją.

"Przeciwko złej sytuacji szkół"

Jednak będąca w koalicji rządowej Partia Zieloni sprawę widzi zupełnie inaczej. We wtorek na oficjalnym profilu ugrupowania na Facebooku napisano, że "protesty we Francji nie mają nic wspólnego z imigrantami" i "rozpoczęły się w szkołach". 

Uczniowie i uczennice wyszli na ulice, żeby sprzeciwić się przepełnionym klasom i ogólnej złej sytuacji szkół. Później dołączyły kolejne grupy społeczne, wskazujące na rosnące koszty życia, paliw, kryzys mieszkaniowy i pogorszenie stanu usług publicznych. To przede wszystkim protesty młodego pokolenia, które domaga się zmian, aby móc normalnie żyć. 

– czytamy. Partia oceniła, że "prawica jak zawsze wykorzystuje każdą sytuacją, żeby siać dezinformację i budować kapitał polityczny na imigranckiej nagonce". Dodano: "Murem za rozczarowanym młodym pokoleniem".

Urszula Zielińska z Partii Zieloni pełni funkcję wiceministra klimatu w rządzie Donalda Tuska.

Źródło: niezalezna.pl, x.com

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka