Przed Trybunałem Konstytucyjnym wciąż jest gorąco - policja nie chce wpuścić prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. "Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę" - skandował tłum, krzycząc również: "Tusk będzie siedział". Tymczasem, z Pałacu Prezydenckiego wyszedł lider Polski 2050 Szymon Hołownia, który rozmawiał z prezydentem Karolem Nawrockim.
Hołownia: To nie doprowadzi do uzdrowienia sytuacji w TK
- Rozmawialiśmy o możliwych scenariuszach deeskalacji i wyjścia z tego impasu, w którym się znaleźliśmy - powiedział Hołownia. Jak stwierdził, to scenariusze "różne" i trzeba będzie dużo pracy politycznej, żeby "scenariusze się zgrały". - Jest wola ze strony prezydenta żeby o tym rozmawiać. Głęboko wierzę, że po naszej stronie sceny politycznej taka wola będzie - dodał.
Wicemarszałek Sejmu dodał, że rozwiązań może być kilka. - Będą wymagały pracy na zupełnie innym poziome na obozie prezydenckim i obozie rządowym - dodał, nie przekazując konkretów.
To, co dziś się wydarzyło, nie doprowadzi do uzdrowienia sytuacji w Trybunale, nie podniesie jego prestiżu
– dodał Hołownia. "W moim odczuciu, TK w tym kształcie jest nie do uratowania. Musi zostać albo zlikwidowany albo odbudowany w zupełnie inny sposób" - podkreślił wicemarszałek Sejmu.
Hołownia dodał, że nie wiedział o tym, jakie są plany dotyczące siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego. Wyrażał też obawy, że... przed 11 listopada cała prawica się zjednoczy.