Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Eko-terroryści storpedują budowę Tarczy Wschód? Posłowie PiS skierowali pytania do MSWiA i MON [WIDEO]

- Minister obrony narodowej wspólnie z MKiŚ postanowili zaprosić na jutro organizacje zajmujące się ochroną środowiska, aby rozmawiać o tym projekcie. Nie trzeba tłumaczyć, jak organizacje tego typu są wykorzystywane przez służby specjalne - służby białoruskie, rosyjskie. Skierowaliśmy interpelację do MSWiA i MON - oświadczył poseł PiS Bartosz Kownacki.

Autor: Mateusz Mol

W kwestii flagowego przedsięwzięcia koalicji 13 grudnia, znanego jako Tarcza Wschód, na razie niewiele się dzieje. Prace ograniczają się głównie do planowania. Niedawno na zaproszenie MON przybyła delegacja Komitetu Politycznego i Bezpieczeństwa UE, lecz nie mieli jeszcze czego oglądać.

Reklama

Z tego powodu wojsko przygotowało makietę projektu w podwarszawskiej jednostce w Wesołej. Po tej nietypowej aranżacji goście oprowadzani byli przez wiceministra obrony narodowej Cezarego Tomczyka, który dumnie prezentował im założenia Tarczy Wschód.

O tym, co dzieje się wokół Tarczy Wschód, mówili dziś w Sejmie posłowie PiS. 

"PiS jest dość sceptyczne - nie tyle co do idei Tarczy Wschód - ale co do tego, że jest to w dużym stopniu wydmuszka propagandowa. Trudno dyskutować o istocie tego projektu i realnym budżecie. O Tarczy Wschód wiemy tyle, że skonstruowano makietę i istnieje logo"

– powiedział poseł Zbigniew Hoffmann.

Dodał, iż "obawiają się, że ekipa rządząca nie dowiezie tego tematu".

"Dzisiaj chcemy się przyjrzeć zabezpieczeniu kontrwywiadowczemu tego przedsięwzięcia. Skierowaliśmy pytania do MSWiA w tej sprawie"

– oznajmił.

Poseł Bartosz Kownacki zwrócił uwagę, iż "Tarcza Wschód to, póki co, wydarzenie jedynie PR-owe".

"Minister obrony narodowej wspólnie z MKiŚ postanowili zaprosić na jutro organizacje zajmujące się ochroną środowiska, aby rozmawiać o tym projekcie. Nie trzeba tłumaczyć, jak organizacje tego typu są wykorzystywane przez służby specjalne - służby białoruskie, rosyjskie. To oczywiste, że w momencie, kiedy zaprasza się takie organizacje do ministerstwa, istnieje ryzyko, że będą tam osoby, które będą rosyjskimi czy białoruskimi agentami. Te osoby przyjdą z konkretnym zadaniem - pozyskaniem informacji, ale też infiltrowaniem takich środowisk"

– oświadczył.

Wskazał, iż "złożono interpelację do MSWiA i MON - czy minister obrony narodowej dokonał analizy ryzyka, czy przed podjęciem decyzji o tym spotkaniu, konsultowano ją z SKW, jakie będą padały tam informacje, czy lista obecnych na spotkaniu zostanie przekazana SKW?".

Autor: Mateusz Mol

Źródło: x.com, niezalezna.pl
Reklama