We wtorek kierowcy zapłacą więcej za benzynę, natomiast cena oleju napędowego nieznacznie spadnie. Maksymalna cena litra benzyny 95 wyniesie 7,06 zł, a benzyny 98 – 7,95 zł. Za litr diesla zapłacimy maksymalnie 8,02 zł. Podwyżki w przypadku benzyn wyniosą odpowiednio 9 gr za litr Pb95 i 10 gr za litr Pb98. Z kolei olej napędowy potanieje o 4 gr na litrze w porównaniu z poniedziałkiem.
"Pęknie kolejna granica"
"Jutro na stacjach znowu pęknie kolejna granica"
– zauważył Szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szefernaker, podkreślając podwyżki cen benzyny i diesela.
Przypomniał, iż "jeszcze niedawno próbowano wmawiać Polakom, że wszystko zależy od podpisu prezydenta pod ustawą". Chodzi o ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, którą Karol Nawrocki podpisał 1 października.
"Prezydent ustawę podpisał. I co? Kierowcy znów dostają po kieszeni"
– stwierdził Szefernaker.
Premier szuka "tematów zastępczych"
Zdaniem przedstawiciela administracji Nawrockiego, to właśnie "dlatego dziś Donald Tusk szuka tematów zastępczych". - Bo najtrudniej odpowiedzieć na najprostsze pytanie: gdzie jest paliwo po 5,19 zł? - oznajmił.
"To od początku było polityczne oszustwo. I żadne tematy zastępcze tego nie przykryją"
– napisał na platformie X.
Jutro na stacjach znowu pęknie kolejna granica: benzyna powyżej 7 zł, diesel powyżej 8 zł. A jeszcze niedawno próbowano wmawiać Polakom, że wszystko zależy od podpisu prezydenta pod ustawą. Prezydent ustawę podpisał. I co? Kierowcy znów dostają po kieszeni. Dlatego dziś Donald Tusk szuka tematów zastępczych. Bo najtrudniej odpowiedzieć na najprostsze pytanie: gdzie jest paliwo po 5,19 zł? To od początku było polityczne oszustwo. I żadne tematy zastępcze tego nie przykryją.
— Paweł Szefernaker 🇵🇱 (@szefernaker) October 12, 2026
Kolejne obwieszczenie ministra energii ma zostać opublikowane 13 października. Dokument określi maksymalne ceny, które będą obowiązywać w środę.