Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
25.07.2020 11:00

Wygrane wbrew wielu...

Polska jest trzecią siłą w UE, jeśli chodzi o liczbę zatrudnionych w przemyśle. Mamy 4 mln pracowników przemysłowych – a np. Francja ma ich tylko 2,9, Hiszpania – 2,2. Wyprzedzają nas tylko Niemcy, to zrozumiałe – 8,3 mln, oraz minimalnie Włochy – 4,3 mln. To, że jesteśmy przemysłową potęgą, wielu się nie podoba. Stąd próby ograniczenia konkurencyjności Polski, naszego przemysłu poprzez unijną tzw. Nową Politykę Klimatyczną i tzw. Zielony Ład.

Podnoszone w ostatnich 5 latach na forum europarlamentu, Komisji czy Rady Europejskiej sprawy praworządności w Polsce, mediów, Puszczy Białowieskiej itp. to tylko preteksty, aby osłabić polski wzrost i siłę, sprawić, abyśmy się jako państwo polskie zajęli tłumaczeniem, że nie jesteśmy wielbłądem, zamiast koncentrować się na rozwoju gospodarczym i poszerzaniu wpływów politycznych. Warto wiedzieć, po co to robi UE czy największe kraje Unii. A mimo to odnieśliśmy wielkie zwycięstwo w wojnie o gigantyczne unijne pieniądze i wygraliśmy bitwę w sprawie tzw. praworządności, która miała stać się kijem bejsbolowym przeciwko Polsce, a okazała się kapiszonem. Nawet jeśli PE wyda 100 rezolucji o praworządności, nie zmieni to kluczowych decyzji szczytu UE z wtorku.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane