Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Herman,
20.06.2018 14:52

Wolny świat nie może mieć wybiórczej pamięci

Wszyscy słyszeli o Treblince, Sobiborze czy Birkenau, niemieckich nazistowskich obozach zagłady. Jednym z największych cmentarzy ofiar ludobójstwa są także Kuropaty na przedmieściach Mińska, gdzie spoczywają szczątki setek tysięcy ofiar komunizmu.

Reżim na Białorusi od lat robi, co może, by zatrzeć pamięć o tej zbrodni – np. milicja usuwa stawiane tam krzyże. A ostatnio powstało tam centrum gastronomiczno-rozrywkowe, przeciwko czemu protestuje nie tylko białoruska opozycja, lecz także Kościół i Cerkiew. Tak się składa, że pod koniec czerwca w innym miejscu na przedmieściach Mińska, w Małym Trościeńcu, zostanie odsłonięty pomnik ofiar Holokaustu. Przybyć mają prezydenci Polski, Niemiec, Austrii i Izraela. W Małym Trościeńcu mordowało przed II wojną światową również NKWD, ale pomnika nie ma. Miejscowe władze chcą pamiętać tylko o zbrodniach nazizmu, a nie komunizmu. A świat? Grupa białoruskich intelektualistów, w tym laureatka literackiego Nobla Swiatłana Aleksijewicz, zaapelowała do prezydentów, by będąc w Mińsku, odwiedzili także Kuropaty. Tego, kto zignoruje ten apel, trudno będzie uważać za przedstawiciela „wolnego świata”.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE