Dla nich pamięć o bohaterach, szacunek dla narodowej historii, także tej tragicznej, jest czymś dziwnym – tak, jak dla Donalda Tuska polskość była „nienormalnością”. Dla nas jest czymś oczywistym, jak dla jaskółki powietrze. „Jako Polacy mamy obowiązki polskie – pisał Roman Dmowski – a do nich należy uparta pamięć”. Polskim obowiązkiem są też jednak czyny. Stąd inspirowana przez Rzeczpospolitą międzynarodowa presja na Rosję (ostatnio żądanie Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, aby oddać wrak i czarną skrzynkę Tu-154M) w sprawie wyjaśnienia dramatu z 10 kwietnia. Tak, potrzebne są i modlitwy, i działania dyplomatyczne. I jedno, i drugie często lubi ciszę. Tak jak wczoraj o świcie na Krakowskim Przedmieściu w stolicy.