Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
09.01.2018 21:06

W Brukseli – o polskie interesy

W Parlamencie Europejskim w styczniu wystąpi premier Irlandii, w lutym – Chorwacji, w marcu – Portugalii, w kwietniu prezydent Francji, ale już dziś w Brukseli gościem szefów Komisji Europejskiej jest premier Polski. To dobrze, bo trzeba prostować kłamstwa na temat naszego kraju.

Także te głoszone przez wiceprzewodniczącego KE Fransa Timmermansa, który krytykował zapisy polskich projektów ustaw lub ustaw, które bądź nie istniały, bądź zostały już zmienione. Jednak nie tylko o prostowanie nieprofesjonalnego – lub ideologicznego – bełkotu tu chodzi. Przede wszystkim polski premier powinien rozmawiać o wieloletnim budżecie UE, nawet jeśli nie wiadomo, czy będzie on przyjęty na pięć czy siedem lat. Musimy też być jako kraj jednym z rozgrywających w kontekście debaty dotyczącej politycznej przyszłości UE, która ma zakończyć się do końca tego roku. Trzeba rozmawiać o kontrastach między bogatą Europą A a naszą mniej zamożną Europą B i o tym, że Unia będzie kaleka, jeśli ta asymetria będzie się pogłębiała. Jedno jest pewne: w sprawach strategicznych szef polskiego rządu nie ustąpi ani na milimetr – co nie oznacza, że nie trzeba szukać wspólnych mianowników z Brukselą.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane