Po przykładach likwidowania bożonarodzeniowych choinek czy noworocznych szopek (bo były tam podobizny Jezusa czy świętych) po drugiej stronie kanału La Manche, w Wielkiej Brytanii, mamy do czynienia z kolejną odsłoną laickiego szaleństwa opanowującego Stary Kontynent. Być może zwycięża filozofia „wszystko dla świętego spokoju”, chęć przypodobania się z jednej strony środowiskom agresywnie ateistycznym i laickim, z drugiej zaś coraz bardziej ofensywnej i coraz liczniejszej wspólnocie muzułmańskiej, która wykorzystuje postulat nieranienia uczuć religijnych wyznawców islamu i tak naprawdę otwiera drzwi dla jeszcze większej muzułmańskiej ekspansji. Obojętne, jaki jest powód tego szaleństwa, które pleni się po całej Europie, liczy się efekt. A jest nim odchodzenie Europy od swoich chrześcijańskich korzeni i swojej osadzonej na chrześcijaństwie historii. W Polsce na szczęście mamy normalność.
Szaleństwo Europy
Francja oszalała. Decyzja francuskich władz o usunięciu krzyża z pomnika polskiego papieża Jana Pawła II w Ploërmel w Bretanii zakrawa na prowokację albo bardzo kiepski żart. Niestety, jest faktem.