Ponadto: jak przeprowadzać wybory w czasie wojny? Dla Amerykanów to żadne argumenty, bo oni wielokrotnie przeprowadzali wybory w czasie konfliktów, także domowych. W ich przekonaniu zawirowania polityczne to mniejsze zło niż rząd i prezydent bez odnowionej legitymacji, zwłaszcza że ciągle spadają notowania władz w Kijowie. I tak pogłębia się niezrozumienie administracjami Wołodymyra Zełenskiego i Joego Bidena. W te tony uderzył znany były doradca Zełenskiego, Ołeksij Arestowycz, który nie tylko oskarżył go o zapędy dyktatorskie i odrywanie się od rzeczywistości, ale rzucił mu też wyzwanie, ogłaszając zamiar kandydowania na prezydenta. Głośny artykuł w „Timie” sugerował z kolei, że Zełenski nie jest tym samym Zełenskim co w zeszłym roku. Problem więc narasta i chyba rzeczywiście mogą go przeciąć wybory.
Autor jest dziennikarzem TV Biełsat