Firmy amerykańskie chcą wesprzeć nadrabianie zapóźnień cyfrowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Ich wsparcie ma na celu m.in. modernizację systemów telekomunikacyjnych w krajach Trójmorza. W zależności od tego, ile będą chciały zainwestować, jest duża szansa na obiecujące kontrakty, być może także na projekty strategiczne. Natomiast z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego jest to inicjatywa wtórna wobec tego, co się dzieje w Unii Europejskiej – dużo ważniejsze są relacje bilateralne z USA, które potem są przekuwane na np. dostawy gazu skroplonego do Polski. Inicjatywa Trójmorza pozwoli nadrobić braki we wschodniej części Europy, lepiej zintegrować Polskę z państwami Grupy Wyszehradzkiej i krajami bałkańskimi. Ale to powolna, żmudna praca, która na razie ma wymiar czysto biznesowy i dopiero po zawiązaniu wielu więzi biznesowych będzie możliwe przekucie ich w relacje wspólnoty politycznej, o której w tej chwili trudno jeszcze mówić.
Autor jest redaktorem naczelnym portalu BiznesAlert.