Jednak liczba zamachów nie jest wcale wprost proporcjonalna do liczby ich ofiar. I tak przy najniższej liczbie zamachów w 2016 r. (ponad 140) zginęły aż 142 osoby, a zraniono 379. Rok później przy przeszło 200 zamachach zginęło 68 ludzi. Wzrosła jednak wyraźnie liczba rannych, aż do 844. Obok terroryzmu islamskiego Europa boryka się z zamachami separatystycznymi, ale też dokonywanymi przez skrajną lewicę. Ciekawe, że jest ich o ok. 50 proc. więcej niż zamachów będących dziełem skrajnej prawicy! Oczywiście stoi to w sprzeczności z medialnym, wykrzywionym obrazem, sugerującym, że poza islamistami główne zło to właśnie skrajna prawica. Polska nie ma tych problemów, bo wyciągnęliśmy wnioski z cudzych błędów i zadbaliśmy o mądrą politykę.