Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Joanna Lichocka,
24.10.2022 10:00

Sypie się ich narracja

Pracownicy niemieckiego portalu dla Polaków usiłują zneutralizować znaczenie zeznań Marcina W., którego w zeszłym tygodniu tam mocno uwiarygodniał Donald Tusk. W tym celu m.in. twierdzą, że ponoć „jest tajemnicą poliszynela”, iż w rodzinie Tusków „młody i stary raczej drą koty, niż wspólnie zbierają bakszysz”. To informacja zupełnie nowa w przestrzeni publicznej – Tuskowie senior i junior demonstrują miłość i przywiązanie, szczęście rodzinne ma kwitnąć i stanowić źródło siły lidera PO.

Ta demaskacja stosunków rodzinnych w wykonaniu funkcjonariuszy medialnych tak zaangażowanych we wspieranie niemieckiej partii jest zagadkowa. Pojawia się w chwili, gdy Donald Tusk próbuje odwracać uwagę od reklamówki Biedronki oskarżeniami o uderzanie w rodzinę. „Pierwszy zadzwonił mój syn” – relacjonował chwilę po ujawnieniu zeznań o tym, że Michał Tusk miał wziąć 600 tys. euro dla niego lub jego partii. Młody Tusk miał powiedzieć: „Tata, nie przejmuj się, nie damy się złamać, nie damy się zastraszyć”. Lider totalnych przedstawiał te słowa jako dowód rodzinnej miłości, a w tym samym czasie pracownicy Onetu utrzymują, że żadnej miłości nie ma, że panowie „drą koty”. Narracja POstkomuny sypie się, aż miło patrzeć.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej