Nazajutrz, już pod nieobecność Junckera, nastąpiła kontrreakcja przyjaciół Timmermansa, którzy są zarazem wrogami Polski i polskiego rządu. Na konferencji przewodniczących europarlamentu, głównego ciała decyzyjnego PE, przeforsowano przeprowadzenie już w najbliższą środę w Strasburgu kolejnej (dziesiątej?) debaty na temat Polski. Nastąpiło to z inicjatywy Zielonych przy poważnym wsparciu chadecji (tam jest PO i PSL) oraz komunistów, socjalistów i liberałów. To ta sama oskarżycielska większość, która denuncjuje Polskę przy każdej okazji. Kolejny atak na Polskę w PE jest kołem ratunkowym dla Timmermansa, który na forum KE zaczął przegrywać sprawę art. 7. I jemu, i europarlamentarnej większości chodzi o storpedowanie szykującego się porozumienia między rządem RP a Unią.