Wszystkie te państwa były w okresie zimnej wojny krajami frontowymi i przeżywały w tym czasie rzadko spotykany w historii rozwój gospodarczy. A bycie krajem frontowym dla Polski już ma dobre efekty. Ze strony USA słychać pierwsze sygnały w kierunku UE, aby dano sobie spokój z „praworządnością” w Polsce, bo jej rzekomy brak to efekt rosyjskiej dezinformacji. Zamiast więc siedzieć w oślej ławce, już przesiadamy się do ławki pierwszej. Powinniśmy tę sytuację jak najlepiej wykorzystać, żeby mieć swój cud gospodarczy.