Odszkodowanie ma też dostać gmina, w której doszło do zbrodni. Jak widać: można. Trzeba tylko chcieć. Problem w tym, że w Polsce mamy V kolumnę, która pomaga Berlinowi wmawiać Polakom, że nic nam się nie należy, bo wszystko zostało załatwione. W Rzymie nikt jakoś nie bredzi, że reparacje mogą popsuć relacje włosko-niemieckie! Czy włoski sąd podjął taki werdykt po tym, jak Polska podniosła kwestie niemieckich reparacji? Możliwe. Jeśli tak, byłby to kolejny dowód na to, że wiele decyzji podejmowanych nad Wisłą staje się zaczynem działań poza Polską, jak choćby odmowa przyjęcia narzuconych nam muzułmańskich imigrantów. Także akcja „Różaniec do granic” zainspirowała do podobnych działań w innych krajach. Polska staje się punktem odniesienia dla różnych krajów i środowisk. Ciesząc się z tego, pamiętajmy, że musimy dbać przede wszystkim o nasze, polskie interesy.