Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Herman,
19.09.2019 08:07

Od morza do morza

Nowy premier Ukrainy Ołeksij Honczaruk powiedział, że należy odtworzyć szlak wodny, łączący Morze Bałtyckie z Morzem Czarnym poprzez Wisłę, Bug, Prypeć i Dniepr, i że strona ukraińska rozpoczęła rozmowy w tej sprawie. Prawdę mówiąc, analizy i rozmowy na szczeblu eksperckim między Polską, Ukrainą oraz Białorusią trwają już od kilku lat, ale nie było dotąd impulsu z tak wysokiego szczebla jak urząd premiera jednego z tych krajów.

Ten szlak wodny, zwany dziś E40, można datować od XVIII w. Rozbudowany został za czasów zaborów rosyjskich, dbała też o niego i rozwijała go II Rzeczpospolita (korzystała z niego np. rzeczna marynarka wojenna – Flotylla Pińska, której okręty pływały między Pińskiem a Warszawą i Pomorzem). Dziś rzeki te rzeczywiście są pocięte granicami i zaporami oraz zaniedbane żeglugowo. Ale to się może udać! Trzeba mieć jednak wszystko dobrze policzone. Dziś większa jest konkurencja transportu kolejowego, lotniczego i kołowego. Jednocześnie wciąż żegluga ma potężny udział w światowym przewozie towarów. Współcześnie również ogromną rolę odgrywa w gospodarce turystyka. Taki szlak mógłby więc stać się nawet turystyczną żyłą złota.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane