Mamy świętą rację, że chcemy walczyć z oszczerstwami na temat naszego narodu – pierwszej ofiary wojny rozpoczętej przez Niemcy Hitlera. Mamy prawo przypominać światu, że to właśnie my, Polacy, ponieśliśmy procentowo najwięcej ofiar śmiertelnych podczas II wojny światowej. Z tej drogi nie ma odwrotu. Z obrony prawdy o historii Rzeczypospolitej nie zrezygnujemy. Tym sojusznikom, którzy nie rozumieją suwerennych decyzji polskiego parlamentu, będziemy cierpliwie je tłumaczyć, nie rezygnując z zapisów służących obronie prawdy i ściganiu oszczerców. Na przekonywanie przeciwników szkoda czasu. Jednocześnie będziemy pamiętać, że z konfliktów z naszymi sojusznikami zawsze cieszyć się będą wrogowie Polski. Teraz radują się przedwcześnie. Imponderabilia, prawda, hołd bohaterom z jednej strony oraz umiejętność przekonywania sojuszników i świata do swoich racji – z drugiej. Oto recepta na skuteczną obronę naszego interesu narodowego.
Obrona prawdy i sojusznicy
Polacy i polskie państwo muszą nadrabiać zaległości w wielu dziedzinach. Jedną z nich jest obrona prawdy o naszych dziejach ojczystych. W tej kwestii w poprzednich latach, nie mówiąc o dekadach PRL‑u, nasze państwo abdykowało. Dość tego!