Będzie nadal kluczową postacią w naszym Biało-Czerwonym zespole. Dotychczasowy tandem Szydło-Morawiecki zostaje zastąpiony starym-nowym duetem Morawiecki-Szydło. A więc twórcza kontynuacja. Dobrze, że wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości oraz dotychczasowa premier przyjęła propozycję prezesa PiS‑u Jarosława Kaczyńskiego, by pozostać kluczową osobą w polskim rządzie. To sygnał dla naszych wyborców, że drużyna gra w takim samym składzie, choć przeorganizowana, nadal mając – o czym musimy zawsze pamiętać! – tych samych groźnych przeciwników: wewnętrznych i zewnętrznych. Nominacja dla Morawieckiego to sygnał, że stawiamy jeszcze bardziej na rozwój, gospodarkę i nowe miejsca pracy. Ale nie będzie to alternatywą dla dotychczasowej polityki prospołecznej. PiS zagwarantuje koniunkcję: i to, i to.
Nowy-stary duet
W prawdziwej telenoweli o rekonstrukcji rządu nastąpił happy end. Prawdziwy, a nie propagandowy. Mamy nowego premiera, ale prawie tak samo ważny jest styl, w jakim dotychczasowa prezes Rady Ministrów rozstała się z tym stanowiskiem. Uczyniła to godnie i w poczuciu, że polityka jest grą zespołową. Beata Szydło zostaje w rządzie jako wicepremier do spraw społecznych.