Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Herman,
10.02.2021 13:00

Nie chodzi tylko o Nawalnego

W polskich dyskusjach nad obecnymi wydarzeniami w Rosji w związku z próbą otrucia, a potem uwięzieniem lidera rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego bardzo szybko ktoś wyskakuje z pytaniem: a po co bronić tego Nawalnego? Kim on jest? Przecież to nacjonalista, nie chce oddać Krymu, co Polska ma z bronienia go?

Zostawmy analizę poglądów Nawalnego większym ekspertom od rosyjskiej polityki. Należy jednak podkreślić, że Nawalny nie jest jedynym więźniem politycznym w Rosji. Nie był też jedyną ofiarą zamachu ze strony służb specjalnych, choć jednym z nielicznych, którzy przeżyli. Losy Nawalnego to zwieńczenie wielu lat bezprawia w Rosji Putina i ilustracja, jak uprawia się tam politykę (zabijaniem, zastraszaniem, pokazowymi procesami itd.). Zagrożenie dla nas polega na tym, że Kreml ten model „eksportuje” też na Zachód, np. dokonując zamachów na terytoriach innych krajów albo zastraszając obywateli innych państw, którzy krytycznie mówią o dzisiejszej Rosji. Co gorsza, taka Rosja ma też przyjaciół i adwokatów na Zachodzie, trudno określić, czy bezbrzeżnie naiwnych czy bezbrzeżnie cynicznych.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane