Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman
22.12.2022 18:10

Moskiewskie mity

Jednym z najbardziej bzdurnych mitów pielęgnowanych przez Rosję jest to, że jest ona niezwyciężona. Wierzą w to sami Rosjanie i z tego powodu brną w beznadziejną wojnę przeciwko Ukrainie, bo w głowie im się nie mieści, że mogą przegrać.

Ale i na Zachodzie, w tym w Polsce, są tacy, którym nie mieści się w głowie, że Rosja może kiedykolwiek cokolwiek przegrać. Tymczasem wystarczy pobieżnie przypomnieć sobie historię. Rzeczpospolita Obojga Narodów niejednokrotnie zwyciężyła z Moskwą. Po jednej z takich klęsk w wojnie o dostęp do Bałtyku ze Stefanem Batorym car Iwan Groźny, na którym wzoruje się Władimir Putin, popadł w obłęd i zabił własnego syna. Rosja przegrała de facto wojnę krymską z Turcją, Francją i Anglią, wojnę z Japonią na początku XX w., I wojnę światową, wojnę zimową z Finlandią, przegrała wreszcie zimną wojnę. Owszem, Rosja też często wygrywała, ale nie jest tak, że nigdy się nie cofa. Z tym mitem niezwyciężonej Rosji wiąże się zresztą mit o tym, że to największe państwo świata. Owszem, obszarowo tak, ale zdecydowana większość Rosji to pustkowia. Ludności jest tam niecałe dwa razy więcej niż w Polsce i Ukrainie razem wziętych. Znajmy więc proporcje.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE