Bo to dzięki niemu doszło do historycznej umowy z Grecją i zmiany nazwy kraju na Macedonia Północna w nadziei wstąpienia do UE i NATO. Zaew postawił wszystko na jedną, zachodnią kartę, a teraz został zmuszony przez opozycję do przedterminowych wyborów i prawdopodobnie straci większość. Można co prawda argumentować, że przecież proces przyjęcia Macedonii Płn. do NATO trwa, a Kurdowie mają swoją autonomię w Iraku przy cichym poparciu USA. Ale tak czy inaczej to propagandowa klęska Zachodu. Jego przywódcy pokazali się jako chwiejni i nieprzewidywalni, którym nie można dowierzać. Już wykorzystuje to bezlitośnie propaganda kremlowska, a kolejni przywódcy, zanim zaczną się dogadywać z USA lub UE, kilka razy się zastanowią, czy warto.
Moda na zostawianie na lodzie
W ostatnich dniach prezydent USA Donald Trump zdecydował o pozbawieniu wsparcia militarnego Kurdów walczących w północnej Syrii, a z kolei prezydent Francji Emmanuel Macron skutecznie zawnioskował do UE o nieotwieranie rozmów akcesyjnych z Macedonią Północną i Albanią. Zwłaszcza wobec Macedonii Północnej i jej proeuropejskiego premiera Zorana Zaewa był to, delikatnie mówiąc, afront.