Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman
29.08.2023 09:00

Mniej znany dramat Ukrainy

Ukraiński portal Sprotyw, założony przez siły operacji specjalnych Ukrainy, szacuje, że na wojnie zginęło już ok. 20 tys. mieszkańców okupowanej przez Rosję od 2014 r. Gorłówki w Donbasie, którzy zostali siłą zmobilizowani do udziału w inwazji na własny kraj. Gorłówka, przynajmniej przed 24 lutego 2022 r., liczyła około ćwierć miliona mieszkańców. 20 tys. z ponad 200 tys. – taka jest więc skala tragedii

. A przecież są też inne miasta i miejscowości okupowane przez Rosjan czy to od 2014, czy od 2022 r. Na pewno w inwazji, walcząc po stronie Rosji, zginęło kilka razy więcej mieszkańców okupowanych ziem. Tym bardziej że są najgorzej wyposażani, najgorzej szkoleni i opłacani. Rzucani są do najbardziej beznadziejnych ataków jako mięso armatnie. A nie wszyscy mieszkańcy okupowanych ziem to zdrajcy, Rosjanie czy „ludzie sowieccy”. Wielu z nich ma rodziny po drugiej stronie frontu, także krewnych w armii ukraińskiej. Wcielanie siłą mieszkańców okupowanych ziem do armii najeźdźczej to też zbrodnia wojenna. Ale o to właśnie chodzi Rosji – by zginęło jak najwięcej mieszkańców Ukrainy i by zabijali się między sobą.


Autor jest dziennikarzem TV Biełsat

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE