Mamy już pilotażowe instalacje pozyskiwania metanu, np. w Gilowicach, gdzie trwają prace nad tym, żeby przepływy gazu z pokładów węgla były jak największe, aby to rozwiązanie było jak najbardziej opłacalne ekonomicznie. Rzecz w tym, by te zasoby wykorzystać na zasadach rynkowych, by wykorzystanie metanu nie tylko poprawiało bezpieczeństwo energetyczne kraju, lecz także generowało konkretny zysk. Obszary obfitujące w metan dysponują odpowiednią infrastrukturą i gaz z takich miejsc może być łatwo dostarczany do odbiorców. Mógłby posłużyć do gazyfikacji kolejnych miejsc. Dzięki rozwiniętej infrastrukturze przesyłowej jesteśmy w stanie wykorzystać ten surowiec nie tylko w kuchenkach indywidualnych użytkowników, lecz także np. w ciepłownictwie gazowym, które ma walor ekologiczny.
Metanowa szansa
PGNiG szacuje, że z pokładów metanu uwięzionego w kopalniach węgla kamiennego jest w stanie wydobyć 1,5 mld m sześc. rocznie. Jest to jedna dziesiąta obecnego zużycia krajowego, a zatem znacząca ilość, którą można pozyskać, wykorzystując to, co mamy w kopalniach, jednocześnie pozwalając na przedłużenie życia tych zakładów.