Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Joanna Lichocka,
13.06.2022 10:03

Matołek i persona non grata

Machina propagandy postkomuny ile ma sił i środków, stara się przykryć kłopoty wizerunkowe szefostwa Platformy Obywatelskiej. Stąd na przykład tyle energii poświęcono wałkowaniu sprawy z Pacanowa, choć na miano matołka zdecydowanie zasłużył prezydent Warszawy.

Seksistowska wypowiedź włodarza stolicy i wiceprzewodniczącego Platformy pokazuje nie tylko poziom jego osobistej kultury, lecz także rozziew pomiędzy oficjalnymi deklaracjami partii a rzeczywistym stanowiskiem. Jednak Platforma Obywatelska przykrywa dużo większe problemy, z jakimi musi się mierzyć. Jej przewodniczący stał się persona non grata na salonach politycznych Zachodu – i nie ma tam już czego szukać. Donaldowi Tuskowi odmówił spotkania, mimo usilnych o to zabiegów, prezydent USA Joe Biden.

Wymuszono na nim również rezygnację ze stanowiska przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej grubo przed upływem kadencji. Być może przyczyna nie leży tylko w tym, że utracił swego patrona, bo Angela Merkel jest na politycznej emeryturze. Może w tym, że od początku wojny na Ukrainie na łeb, na szyję lecą notowania tych polityków, którzy ze swej zależności od Moskwy nie umieją się przekonująco wytłumaczyć.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej