Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Herman,
29.11.2017 11:00

Machina się zacina

Co Moskwa chciała osiągnąć, zatrzymując i wyrzucając z kraju prof. Henryka Głębockiego? Oficjalny komunikat rosyjskiego MSZ-etu stwierdza, że to retorsje za wyrzucenie z Polski podejrzewanego o pracę dla FSB rosyjskiego naukowca (a może „naukowca”, jak sugeruje polski rząd) Dmitryja Karnauchowa, oskarżanego o werbowanie w polskim środowisku naukowym i prowadzenie „wojny informacyjnej”.

Widać w tym sugestię, że niby jest symetria między Karnauchowem a Głębockim, że niby badanie stalinowskich zbrodni i wykład o „operacji polskiej NKWD”, który wygłosił prof. Głębocki, to „wojna informacyjna”. Z tym że nikt poza Rosją, a i pewnie mało kto w samej Rosji, w to nie uwierzył. Światowe media (bo sprawa odbiła się echem w świecie) dowiedziały się natomiast o „operacji polskiej NKWD”, wciąż nieznanym szerzej pierwszym stalinowskim ludobójstwie z powodów narodowościowych. Przy okazji upadł budowany pieczołowicie przez Kreml od kilku miesięcy wizerunek Rosji rozliczającej się z okresem „wielkiego terroru”. Teraz już żaden obserwator nie ma wątpliwości, że odsłonięcie poświęconej ofiarom Stalina i NKWD „ściany płaczu” w Moskwie przez Putina było hipokryzją.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane