Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Herman,
12.08.2020 12:00

Koniec pewnej epoki na Białorusi

Niezależnie od tego, jak rozwinie się i zakończy kryzys na Białorusi, co kto myśli o samym Łukaszence i jego przeciwnikach, jedna rzecz wydaje się nowa i pewna. Alaksandr Łukaszenka naprawdę stracił poparcie w narodzie. I nie ukryją tego żadne czary nad urną. Przeciwko niemu wystąpili ludzie w dziesiątkach miejscowości, nawet takich, które mają po kilka tysięcy mieszkańców.

Zarówno z miast, jak i ze wsi. Wykształceni i niewykształceni. Prorosyjscy i antyrosyjscy. Nie wiemy, jaka była rzeczywista skala poparcia dla jego niespodziewanej kontrkandydatki Swiatłany Cichanouskiej, ale z ujawnionych niesfałszowanych protokołów wynika, że ogromna. Z różnych powodów białoruski dyktator z dużym szacunkiem i poparciem społecznym zmienił się w dyktatora bez poparcia. Wiele wskazuje na to, że przegrał z przypadkową kandydatką, żoną blogera, którego zamknął. Stracił twarz, a w światku posowieckich „macho” to w zasadzie kompromitacja. Stara się teraz siłą ją odzyskać. Ale nawet jeśli się coś uda, to będzie to już inna twarz. Może łagodniejsza, może brutalniejsza, a może to koniec systemu jednego człowieka. Tak czy inaczej, pewien etap na Białorusi już się skończył.
 

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane