Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman
23.10.2023 08:00

Komu potrzebny jest język rosyjski

Alaksandr Łukaszenka żalił się podczas szczytu tzw. Wspólnoty Niepodległych Państw w Kirgistanie, że coraz mniej młodych ludzi w krajach b. ZSRS mówi po rosyjsku, a jeśli mówią, to słabo. Żalił się też na rosnący zasięg angielskiego.

– My nie chcemy, aby nasi młodzi ludzie komunikowali się za pośrednictwem tłumacza lub tylko w języku angielskim – stwierdził. Typowe żale sieroty po ZSRS. W imię tych „wspomnień” inny stary dyktator wszczął bezsensowną i ludobójczą wojnę na Ukrainie. W jednym Łukaszenka ma dobrą intuicję – rosyjski zanika nawet w krajach wciąż współpracujących z Rosją. Kazachstan pozbywa się też cyrylicy na rzecz alfabetu łacińskiego. Co do angielskiego, to Łukaszenka w swojej ignorancji może nie wiedzieć, że narody Azji Środkowej to narody turkijskie, które porozumiewają się ze sobą w ojczystych językach. Ba, mogą porozumiewać się także z Turkami. Parę miesięcy temu zresztą prezydenci Turcji i Kazachstanu ostentacyjnie rozmawiali ze sobą w ojczystych językach, żeby podkreślić bliskość kulturową i wspólne korzenie. „Russkij mir” zanika na rzecz nie tyle Zachodu, ile „tureckiego świata”.

Autor jest dziennikarzem TV Biełsat

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE