A papież kieruje do nich słowa wychwalające morderczynię Polaków i Rzeczypospolitej Katarzynę II. Nikt mu tego nie powiedział? Trzecia rzecz to reakcja samego Watykanu, który na parę dni nabrał wody w usta, licząc, że nikt się nie dowie. W oficjalnym komunikacie nie było tych słów. Wyciekły później i dopiero gdy pojawił się film, biuro prasowe Stolicy Apostolskiej oraz nuncjatura w Kijowie zapewniły, że Franciszek jest przeciwko wszelkim imperializmom. Jednak nie brzmiało to przekonująco. Cóż, w XX w. mieliśmy szczęście do papieży, którzy byli przyjaciółmi Polaków i generalnie Europy Środkowej. Dlatego łatwo zapomnieliśmy, jak było wcześniej. Warto może powrócić do lektury Słowackiego czy Mickiewicza i sobie przypomnieć.
Autor jest dziennikarzem TV Biełsat