Kluczowe będzie dla polskiej opinii publicznej poznać wyniki głosowania z udziałem europosłów wybranych z naszego kraju. Wiadomo, że PiS zagłosuje za suwerennością Polski, a Lewica przeciw. Nie jest oczywiste, jak zagłosują posłowie z Polski z grupy Europejskiej Partii Ludowej (PO-PSL). Ludowcy mają się ponoć wstrzymać, „platformersi” rzekomo wyjąć karty do głosowania. Jak będzie – zobaczymy. Na pewno jednak warto z tego głosowania wszystkich europosłów z Polski rozliczyć. Myślę, że te dwa dni: wtorek i środa będą jednymi z najważniejszych w walce o polską suwerenność i niepodległość. I trzeba wiedzieć kto z reprezentantów Polski był po jasnej, a kto po ciemnej stronie mocy.
Wtorkowa debata jednak nie będzie jedyną - choć najważniejszą – w programie czterodniowej sesji w stolicy Alzacji. Poza tym usłyszymy wystąpienia prezydenta Kenii Williama Ruto – jednego z najbardziej rozwijających się państw Afryki, a także premiera Bułgarii Nikołaja Denkowa. Omówiona będzie kwestia zabójstwa przez rosyjskie siły okupacyjne w Gruzji gruzińskiego obywatela Tamaza Ginturi. Będzie również podjęta rezolucja w trybie pilnym odnośnie do sytuacji w Iranie w kontekście aresztowań obywateli krajów UE oraz ataków na kobiety i obrońców praw człowieka. W oczywisty sposób w ramach tak zwanej „Debaty Priorytetowej” omówimy „Sytuację humanitarną w Strefie Gazy, potrzebę uwolnienia zakładników i natychmiastowego rozejmu humanitarnego prowadzącego do zawieszenia broni oraz perspektywy pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie” (to dokładna nazwa tej debaty).
Sukcesem zaprzyjaźnionej z nami hiszpańskiej partii VOX jest przeforsowanie debaty o „Zagrożeniu dla praworządności w wyniku porozumienia rządowego w Hiszpanii”. Chodzi oczywiście o porozumienie socjalistów premiera Pedro Sancheza z separatystami katalońskimi i baskijskimi, co z czasem może doprowadzić nawet do dezintegracji terytorialnej tego państwa. Parlament Europejski po wyborach w Polsce, gdy już dokonano skutecznej ingerencji w proces wyborczy w naszym kraju i będzie nowy rząd „przyjazny Unii” – zabiera się teraz za grillowanie Węgier. Świadczy o tym debata o „Ciągłym zagrożeniu dla praworządności, niezależności wymiaru sprawiedliwości i niespełnienia warunków finansowania UE na Węgrzech”.
Interesująca będzie również debata dotycząca zwalczania prania brudnych pieniędzy, której tytuł mówi, o jaki kraj Unii chodzi: „Poufne informacje z Cypru - potrzeba ograniczenia czynników umożliwiających unikanie sankcji i przepisów dotyczących prania pieniędzy w UE”.