Ćwierć wieku temu, jeszcze przed rządami Łukaszenki. Poza tym Rosja zgodziła się wydać Ukrainie część ukraińskich więźniów politycznych w zamian za Rosjan z ukraińskich aresztów i więzień. Niby logiczna wymiana, ale jakoś przez lata Rosja nie chciała o tym słyszeć. Bolton był też w Kijowie, i to od wtorku do czwartku. Akurat gdy władzę przejmował nowy ukraiński rząd. Spotkał się m.in. z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Media ukraińskie pisały, że Boltona niepokoiły plany sprzedaży Chinom ukraińskiego koncernu zbrojeniowego Motor Sicz. Apelował też do Zełenskiego, by nie spieszył się z nowym otwarciem z Rosją w sprawie Donbasu. Zełenski oraz prezydent Francji Emmanuel Macron chcą bowiem wznowienia rozmów w formacie normandzkim. Widać, że na Wschód przeniosła się w ostatnim czasie wielka międzynarodowa gra, a do stołu siadły nie tylko Rosja i USA, ale też Chiny i Francja.
Dużo się dzieje na Wschodzie
Na Białoruś, która od miesięcy zmaga się z naciskami Rosji, by dać się wchłonąć, przyjechał John Bolton, doradca ds. bezpieczeństwa prezydenta USA. Ostatnim wysokim rangą politykiem amerykańskim na Białorusi był prezydent Bill Clinton.